my shabby my dream

my shabby my dream

niedziela, 15 października 2017

Jesienny róż i już

Witajcie Kochani :-)

Na potrzeby wszechobecnej pory roku brudny róż nazwałam jesiennym. Jakoś przypasowały mi chryzantemy w tym odcieniu, a po drodze z zakupów zerwałam kilka gałązek śnieguliczki i dzikiego wina - szkoda, że tak szybko więdnie. Przemalowałam na biało czarną paterę zakupioną w Jysk i taka kompozycja z tego "wyszła" 







Docelowo całość znalazła się przy atrapie kominka. 

Na stół powróciła biel.



Żegnam Was ciepło i życzę miłego tygodnia :-)

Ania

czwartek, 5 października 2017

Pokój bielszy od bieli... malowanie parkietu

Witajcie Kochani :-)

Wracam ponownie do pokoju, który uległ pewnej metamorfozie w zeszłe wakacje. Przemalowałam wtedy meble, jednak wciąż pozostała stara podłoga (parkiet), a na niej niebieska wykładzina. Miałam zamiar położyć "odrapane" panele, ale z uwagi na fakt, iż postanowiłam wstrzymać się z większymi inwestycjami w to mieszkanie, poprzestałam na malowaniu. I tak parkiet za pomocą trzech warstw farby zyskał biały kolor, a tym samym "nowe życie". Już po przemalowaniu fragmentu tego pomieszczenia, robiło ono wrażenie większego. Wciąż zachwycam się białym kolorem - i jego delikatnymi odcieniami - we wnętrzach. Pozostał mi jeszcze do przemalowania kaloryfer, jednak nie mogłam powstrzymać się, przed obfotografowaniem tego, co już jest gotowe. 
Po tygodniu dość intensywnego użytkowania tegoż pokoju, podłoga sprawdza się świetnie i wcale nie jest zbyt wymagająca jeśli chodzi o mycie.


Dla przypomnienia, ten pokój wyglądał tak.

 


Na swoje lepsze czasy czeka również stara skrzynka, która docelowo również będzie biała i dostanie kółka.



Przemalowałam także drzwi i specjalnie zostawiłam fragmenty zdartej farby na szybie.
Wcześniej były takie...
 ... teraz w nowej szacie.


I zmykam do kolejnej "roboty" :-)

Życzę Wam Kochani pięknego zbliżającego się weekendu :-)

Ania

poniedziałek, 25 września 2017

Jesień w kwiatach

Dzień dobry, Kochani :-)

Wielokrotnie wspominałam, że mam słabość do ocynkowanych starych naczyń i przedmiotów. Te wykorzystałam ostatnio do dekoracji stołu. Nie zabrakło również zrobionych przeze mnie w zeszłym roku dyń. Taką jesień lubię :-)












 "Przepis" na dynie znajdziecie tutaj



Pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego tygodnia  :-)

Ania

poniedziałek, 24 lipca 2017

Zmiany, zmiany...

Witam, Kochani :-)

Wreszcie uporałam się z ostatecznym przestawianiem mebli w pokoju dziennym. Stół "powędrował" pod okno, co okazało się zdecydowanie dobrym posunięciem. Siedzi się przy nim wygodniej i w ogóle jakoś tak przytulniej w tej części jadalnianej się zrobiło. W pokoju przybyło mebli, jednak każdy, kto pierwszy raz widzi go po metamorfozie twierdzi, że miejsca jest więcej. Przemalowałam także stół, a następnie go przetarłam i teraz pasuje idealnie.
Tak to mniej więcej od wejścia wygląda:
 przed:

Z innej perspektywy:

Wspomniany kącik jadalniany:



Przemalowany tył mebla:

Taka dekoracja na ścianie - z braku obrazu ;-)


Na kominku jedno z kopyt obuwniczych, które udało mi się zdobyć.



Ciepło  Was pozdrawiam i życzę pięknych, letnich chwil.

Ania