my shabby my dream

my shabby my dream

sobota, 13 maja 2017

Powroty...

Witam Kochani:-)

Dobrze jest wrócić, dobrze jest czerpać radość z robienia małych rzeczy... może jeszcze niewielką, może małymi kroczkami, ale jednak w dobrym kierunku. 

Dużo robiłam, choć pracą nie zawsze można zagłuszyć to czego słyszeć byśmy nie chcieli. Jednak ostatnio efekty tych moich poczynań zaczynam dostrzegać i nawet uśmiecham się na ich widok.

Zacznę od końca. W długi weekend majowy moje dorosłe Dziecię zrobiło mi półkę za kanapą (hmmm zwykłą wersalką) włącznie z położeniem tapety. Powstał schowek na części od rozkładanego stołu. Przy okazji pomalowaliśmy ściany - kolor śmietany (tak go nazwałam, kombinując jak zwykle z pigmentem) W tej wnęce stał kiedyś stół. I tak to mniej więcej wygląda. 

 A było tak...
 I wracam do aktualnej aranżacji...





Dziękuję, że zaglądałyście i życzę Wam miłego wieczoru i takiej samej niedzieli.

Ania

wtorek, 17 stycznia 2017

...

Witajcie Kochani...

chciałabym Wam życzyć zdrowia i ludzkiego dobra w Nowym Roku i podziękować za każdą choć najkrótszą chwilę spędzoną tutaj, każde ciepłe słowo... na jakiś czas znikam i ciepło Was przytulam.

Dziękuję



Ania

sobota, 17 grudnia 2016

Dekoracje, dekoracje

Dobry wieczór moi Drodzy :-)

Dzisiejsze przedpołudnie upłynęło mi na masowej produkcji tabliczek, które będę pokazywać w następnych postach. Po skończonej pracy zrobiłam małe przymiarki tu i ówdzie, a w efekcie końcowym postanowiłam niewiele zmieniać. 

Witryna w kuchni dostała tabliczkę...
 ...i nowe kolory ceramiki :-)


Na parapecie w pokoju dziennym postawiłam świecznik, który dostałam od koleżanki - dziękuję, Aneta :-)

Do łask wrócił klosz z siatki hodowlanej - pierwszy, jaki wykonałam w zeszłym roku.

 A u Studenta pojawiła się taka oto "instalacja"




Jak zauważyłyście do maksimum wykorzystuję stare książki, których pozbywała się właścicielka z uwagi na dużą ilość brakujących kartek.  Wyrzucić szkoda, a na dekoracje w sam raz. 

Wracam tym razem do kuchennych zajęć życząc Wam miłego wieczoru i pięknej niedzieli :-)

Ania


niedziela, 11 grudnia 2016

Adwentowe - i nie tylko - DIY cz.1

Witajcie Kochani :-)

Czasami tak bywa, że pomysły biorą się znikąd, materiały na dekoracje same pchają nam się do rąk. I tak też było z dwiema gałęziami brzozy, które najprawdopodobniej złamał szalejący ostatnio wiatr. Przytaszczyłam obydwie do domu i  tym samym pomysł musiał się znaleźć, a jego realizacja była nie lada przyjemnością. Wykorzystałam zaledwie niewielką część jednej z gałęzi, więc nie bez powodu podzieliłam posta na części. Zatem ciąg dalszy nastąpi :-)

Poniżej efekt końcowy dekoracji...

 A oto główna "bohaterka"...

Znalazła się też stara ramka, która odegrała swoją rolę :-)


Tabliczka też jest mojej "produkcji".


Wyjęłam też część dekoracji wykonanych ze starych książek.






Żegnam się z Wami ciepło i życzę miłego tygdonia :-)

Ania