my shabby my dream

my shabby my dream

wtorek, 7 maja 2019

Od gałęzi... do wianka :-)

Witajcie, Kochani :-)

Jakiś czas temu nazbierałam gałęzi i zrobiłam z nich... wianek.

 A zaczęło się od...
 Pocięłam je na patyczki 6-8cm długości, a następnie pomalowałam brązową, matową farbą. 

Nie mam zdjęć z etapu klejenia. Użyłam kleju do drewna Wikol, ponieważ klej "na gorąco" nie sprawdził się. Na koniec pomalowałam "niedbale" na biało :-)

 




Życzę Wam pięknego, słonecznego tygodnia :-)

Ania

wtorek, 30 kwietnia 2019

Wiosna moja miętowa :-)

Witajcie, Kochani :-)

Na wiosnę w pokoju dziennym "zaszalałam" z kolorem miętowym. Ciekawe, czy Wy też lubicie choć trochę te odcienie we wnętrzach?

A zaczęło się od stołu...















Pewnie za niedługi czas zmienię kolory dodatków, ale póki co cieszę się moją wiosną.

Życzę Wam pięknego weekendu :-)

Ania

wtorek, 23 kwietnia 2019

(Po)świątecznie...

Witajcie, Kochani :-)

Kilka kadrów  dekoracji  wielkanocnych, żeby nic mi nie umknęło. 

Od jakiegoś czasu królują u mnie "pisanki" bardzo "ascetyczne"... co widać na powyższym zdjęciu i poniższych też będzie...

I skrzynka, która wciąż zmienia wystrój...



Zając, który jest dla mnie bezcennym i sentymentalnym prezentem od przyjaciółki...


Pod kloszami, akcenty muzyczne...



Stół drugiego dnia Świąt też zmienił dekorację...



I tabliczki takie dwie sobie zrobiłam...


A w starej ramie od obrazu zawisły takie grafiki...
 I kuchenna witryna na koniec...



I tak to  mniej więcej wygląda...

Życzę Wam pięknej reszty tygodnia :-)

Ania

sobota, 20 kwietnia 2019

Wielkanoc

Kochani...


Wielkanoc jest jak ludzka droga
Nikogo nie omijają :
Wielkie Piątki smutku,
Wielkie Soboty nadziei,
Wielkie Niedziele radości.
Wielkanoc jest jak nasze życie.
Niekiedy pełne bólu,
czasem zwątpienia,
lecz jakże często
niewypowiedzianego szczęścia.
Wielkanoc jest pochwałą życia.
Tego rodzącego się do
trwania,wybaczania,
spełniania marzeń i do miłości….

Życzę Wam z całego serca najpiękniejszych Świąt :-) 

 














Z ciepłym uśmiechem...

Ania