my shabby my dream

my shabby my dream

wtorek, 12 maja 2015

Gazony postarzane cukrem DIY

Witam wszystkich, którzy tutaj zaglądają :-)

W poprzednim poście wspomniałam, że zamierzam stoczyć walkę z plastikowymi gazonami, aby wyglądały na kamienne. Działania nad trzema sztukami zostały ukończone. Łatwo nie było i tak jak Autorka bloga  deququ.blogspot.com, również miałam zamiar wywalić oporne "ustrojstwo" na śmietnik. Głupio by było jednak tłumaczyć się jaki jest los tych zapowiadanych gazonów. Zatem dotrwałam do końca i efekt cieszy mnie bardzo. Ciekawa jestem Waszego zdania... czy przypominają kamień? :-)

Pomalowałam je najpierw ciemną farbą kredową. Następnie jasno zieloną i posypałam cukrem. Teraz w ruch poszła suszarka. Efekt kolorystyczny średnio przypadł mi do gustu i dałam na to akrylową w kolorze szarym satynowym. Ponieważ gazon był nieco błyszczący, położyłam cienką warstwę białej kredowej i oto efekt końcowy. Z pewnością wrócę jeszcze do metody postarzania cukrem, ponieważ daje ona ciekawe efekty. Dziękuję mojej Imienniczce z bloga pasjepanny.blogspot.com za dokładne instrukcje pracy tą metodą.

Tak wyglądały przed metamorfozą...











Dziękuję za Wasze odwiedziny.

Ściskam 

Ania

36 komentarzy:

  1. Ależ superanckie. Jak dla mnie kamień. Jestem naprawdę pod wrażeniem. Chyba sama takie zrobie!

    pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Kamień z serca"... :-) Pewnie wyczarujesz cudo :-)

      Usuń
  2. Aniu! Kamień, bezdyskusyjnie kamień! W dodatku, tak stary, jakby stał w moim ogrodzie od lat. Cudowne! Kolejny dowód,że magia mieszka w sercu! Tak trzymaj! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu! Kamień, bezdyskusyjnie kamień! W dodatku, tak stary, jakby stał w moim ogrodzie od lat. Cudowne! Kolejny dowód,że magia mieszka w sercu! Tak trzymaj! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i na wieloletni kamień miały wyglądać, więc fajnie, że tak jest. Ściskam :-)

      Usuń
  4. Aniu, czym Ty nas tu jeszcze zaskoczysz? Kochana nie sądziłam, że cukier poza oczywistym zastosowaniem i może jeszcze jako niezły peeling z dodatkiem kawy, może przydać sie przy odnawianiu gazonów!
    Czapki z głów.
    Martita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też nie przypuszczałam że cukier może mieć inne, niż dotychczas znałam, zastosowanie :-)

      Usuń
  5. Aniu kochana, jesteś GENIALNA! Zrobiłaś fantastyczną robotę! W życiu bym się nie domyśliła, że to plastik.
    Piękne, eleganckie kamienne gazony, w dodatku starusieńkie. Uwielbiam taki kamień, jak to mój mąż mówi "cmentarne" gazony i anioły. :) :) :) Chylę czoła. Może się odważę spróbować...?
    Pozdrawiam serdecznie. Buziaki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Dorotko jak Cię znam, to odważysz się i pewnie stworzysz coś pięknego. Jak to u Ciebie bywa :-) Ściskam :-)

      Usuń
  6. Gazony są rewelacyjne i wyglądaja tak autentycznie, ja w ubr. pomalowałam taki jeden białą farbą ale juz odprysnęłą i własnie wczoraj miałam go wyrzucić, ale teraz mysle, że moge spróbowac Twojego sposobu, na pewno mi nie wyjdzie tak dobrze ale spróbuję, tylko jestem ciekawa, czy mozna bedzie potem wystawić na taras np. czy tylko w pomieszczeniu mogą stać??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, polecam tę metodę, ale nie wiem jak sprawdzi się na zewnątrz. Dziękuję, że do mnie zaglądasz i cieszę się, że już do nas wróciłaś :-)

      Usuń
  7. No po prostu wierzyć się nie chce, że to te same plastiki. Suuuper !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja tez nie wierzę, że mi się udało, bo w rzeczywistości wyglądają tak samo autentycznie. :-)

      Usuń
  8. Aby coś sensownego wyszło z plastikowych rzeczy to chyba metoda na cukier jest najlepsza. Twoje urny wyglądają teraz bardzo rasowo, naprawdę SUPER ! Miłego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, zwłaszcza spod ręki mojego mentora blogowego. :-) Pozdrawiam Cię i dziękuję:-)

      Usuń
  9. Postarzanie cukrem to cudowna metoda. Szczególnie, kiedy zamieniasz zwykły plastik w tak wspaniały przedmiot. Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, cudowna, choć wymagająca cierpliwości :-) Dziękuję Paulino i pozdrawiam Twoje przytulne Zielenie :-)

      Usuń
  10. Aniu, bardzo się cieszę, że mój opis postarzania cukrem się przydał. Gazony wyglądają przepięknie!! Nie podejrzewałabym ich o plastikowe pochodzenie :-)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję moja imienniczko, że tak skrupulatnie opisałaś tę metodę. Ogromną radość mi sprawiłaś . Ściskam :-)

      Usuń
  11. Aneczko, ale pięknie zmieniłaś te doniczki:)Jestem pod wielkim wrażeniem!
    całuski na nowy tydzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Kochana za słowa uznania. Warto było zatem posiedzieć nad tymi doniczkami :-) Tobie życzę miłego i ciepłego weekendu:-)

      Usuń
  12. Wow! Jestem zachwycona efektem końcowym. Świetnie wyszło
    Postarzanie cukrem? pierwsze słyszę! muszę poszukać więcej info na ten temat
    (znalazłam Cię u Celi )
    Dodaję do obserwowanych
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi powitać Cię u mnie. Co do metody postarzania cukrem, to naprawdę polecam - w poście podałam adres bloga, na którym jest dokładny opis. Ja teraz zaglądam do Ciebie. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. Wow ! Mega fantastyczny efekt, Ty to potrafisz kochana. Jak możesz to podaj mi swój adres e-mail to odpowiem na Twoje pytanie i miło mi że zauważyłaś moją nieobecność. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aga i ciszę się, że jesteśmy w kontakcie :-)

      Usuń
  14. Świetne te gazony! Ze zwykłych plastikowych pojemników wyczarować takie cuda?! Jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Iza :-) Cieszę się, że efekt robi wrażenie. Bardzo motywują takie opinie :-)

      Usuń
  15. Jestem pod ogromnym wrażeniem, są cudowne i uniknęły zapomnienia:) brawo! Może w przypływie wolnego czasu i ja spróbuję takich czarów:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem pod ogromnym wrażeniem, są cudowne i uniknęły zapomnienia:) brawo! Może w przypływie wolnego czasu i ja spróbuję takich czarów:)
    Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, bo radocha z efektu będzie niemała. Cieszę się, że zaglądasz tutaj do mnie. Pa. :-)

      Usuń
  17. Niesamowity efekt ! Miałaś genialny pomysł :)
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, moja droga. Pomysł co prawda mojej Imienniczki - tak jak napisałam w poście - ale doniczki nawinęły się prawie same :-) Uściski :-)

      Usuń
  18. ooooooooooo bardzo mi sie podoba:) muszę sama spróbować:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podoba. czekam na Twoje :-)

      Usuń
  19. Sa nie do poznania. Chyba tez sie skusze na taka metamorfoze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, skuś się, bo radość po ich wykonaniu była ogromna :-)

      Usuń