my shabby my dream

my shabby my dream

niedziela, 19 sierpnia 2018

"Pomaluj mój świat na żółto i na niebiesko..." :-)

Cześć Kochani :-)

Lato rozpieszcza nas słońcem, a temperatury dają się we znaki. Postanowiłam  "ochłodzić" nieco moje wnętrza kolorem, jednak ze spacerów lub wycieczek rowerowych wracam z naręczami wrotyczu i nawłoci, więc pojawił się i kolor żółty w dekoracjach. 

Trzy lata temu panowała mięta i słońce  w tym pokoju i jeszcze inaczej były ustawione meble ;-) 

Teraz wygląda to tak:





Zamiast flakonów wykorzystałam tym razem emalię w odcieniach niebieskich.



 Kącik jadalniany :-)




I szczegółów trochę ;-) 






A w części wypoczynkowej poduszki, które uszyłam z męskich koszul - te niebieskie :-)



W oknach tkanina w biało niebieskie paski, a witrynki zyskały
krateczkę również w tych kolorach.



Z resztek materiału "wstążki" ;-)







No i nowa domowniczka też się załapała do zdjęcia ;-)
 

Dużo zdjęć, ale mam nadzieję, że udało Wam się dotrwać do końca.

Życzę Wam pięknej niedzieli i takiego samego tygodnia.

Ania :-)

czwartek, 2 sierpnia 2018

"Groch z kapustą" ;-)

Witajcie Kochani :-)

Dzisiaj sporo zdjęć, bo dość długo ociągałam się z systematycznym  "blogowaniem". Zatem kolejne podejście, z nadzieją, na poprawę :-)

W ten upalny dzień z błogością "zaglądam" na wiosenny balkon. W tym roku postawiłam na bratki miniaturki w podobnej tonacji kolorystycznej... zachciało mi się spokoju i harmonii barw. Lubiłam tę scenerię, która utrzymała się prawie do lipca. 






A w domu wczesną wiosną królowały hiacynty w połączeniu z gałązkami znalezionymi w drodze z pracy.



Na "chorobowym"dostałam od "Urwisów" szafirki i róże :-) 


Jak widać wykorzystałam swoją kolekcję "podrobionych" na ocynk naczyń. I tak zostało, bo  w maju znosiłam niebotyczne ilości dzikiej marchwi i takie oto kompozycje się pojawiały.




Był również rumianek i koniczyna... Lubię to bogactwo pól i łąk :-)




I żeby nie było, że tylko kwiatki zrywałam, to jeszcze inne drobiazgi powstawały.
Skarbonki...


...i anioły :-)
 Było też kulinarnie...
 kajzerki
 keks, który zawsze się udaje :-)

No i wciąż króluje jogurtowe - tutaj z truskawkami, jednak najlepiej smakuje z czerwoną porzeczką :-)


I tym słodkim akcentem kończę, życząc Wam  nieco ochłody i pięknego lata, gdziekolwiek jesteście i jakkolwiek go spędzacie :-)

Ania

wtorek, 3 lipca 2018

Pies z kotem ;-)

Hej, Kochani :-)


Przewrotny tytuł, jak i samo powiedzenie...
ponieważ ostatni post dotyczył sprawy smutnej - na szczęście nie beznadziejnej -  w dzisiejszym odpowiem na Wasze pytania o dalsze losy Azora :-)
Pozwolę sobie zacytować słowa jednej z osób opiekującej się tym Słodziakiem:  "Jego stan jest już bardzo dobry biorąc pod uwagę co przeszedł! Na spacerach słuchany i świetnie aportuje. " - takie wiadomości dodają skrzydeł i wiary w dobro. Wszystkim, którzy w najdrobniejszy sposób zaangażowali się w całą tę historię: dziękuję - z ogromnym i serdecznym uśmiechem - dziękuję :-) 
Niżej zdjęcie Azora po operacji... jak nie pokochać? ;-)
Dla mnie nie jest to koniec tego splotu wydarzeń... właściwie, chyba to początek... otóż, od 2 maja mam takie oto słodkie stworzenie w domu:
Jaśminka :-)
Jej obecność, to skutek zaglądania na stronę PTOnZ, a radość jakiej dostarcza każdego dnia jest nie do opisania. Żałuję, że tak późno zdecydowałam się na kociaka w domu. Ze względów logistycznych pies u mnie odpada, chociaż nie jest to sprawa przesądzona ;-) 
Moja puchata kruszynka uwielbia wylegiwać się na najszerszym parapecie, a ja ze zdziwieniem nie zauważam zapaćkanych jej łapkami szyb. Polecam wszystkim, którzy mają nadmiar miłości :-)
I chciałabym jeszcze podziękować i wyrazić słowa uznania dla wszystkich, którzy są Wolontariuszami - czy to w  PTOnZ skąd "zgarnęłam" moją Małą, czy gdziekolwiek indziej :-)

Mam nadzieję, że tym optymistycznym postem wrócę na dobre do blogowania :-) 

Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za odwiedziny nawet, gdy mnie tutaj nie było. 
Dużo słońca :-)

Ania 

poniedziałek, 26 marca 2018

Ludzka bezduszność do kwadratu i nadzieja na dobre serca...

Witajcie Kochani,


blog pokryty pajęczyną, ale wszyscy, którzy tu zaglądają wiedzą, że tak mam. Niebawem będzie klimat wiosny, tymczasem ważna i smutna sprawa. 
Wiem, że w tej naszej blogosferze dużo jest dobrych ludzi, więc i ja mam nadzieję na Waszą Kochani niewielką pomoc. Chodzi o potrąconego przez dwa różne auta i pozostawionego bez pomocy (stąd pierwsza część tytułu posta)  psa Azora z Przytuliska w Pionkach. Podaję niżej link z opisem całej smutnej historii tego słodziaka :-(((


Pozdrawiam Was ciepło i życzę wiosny w sercach dziękując tym, którzy zdecydują się pomóc.

Ania 

sobota, 13 stycznia 2018

Świątecznie cz.2

Dobry wieczór, Kochani :-)

Kolejna odsłona świątecznego klimatu w moim pokoju dziennym. Inne pomieszczenia będę pokazywać w następnych postach... taka dokumentacja sentymentalna na przyszłość. Z komentarzy pod poprzednim postem wynika, że więcej nas trwa w świątecznej atmosferze dłużej niż tydzień po...
Dzisiaj dużo zdjęć, ponieważ nie mogłam się zdecydować i wszystko wydawało mi się być istotnym. 


Jak widać choinka stoi dość nietypowo, bo na środku, jednak jest to dla niej najbardziej optymalne miejsce. Tutaj ujęcie z kącika "relaksacyjnego" ;-)
Na zdjęciach poniżej kącik jadalny...




A tutaj przeciwległa ściana z wyjściem na balkon...

 Trochę detali...



















Mam nadzieję, że daliście radę.

Życzę Wam spokojnej nocy i pięknej niedzieli.

Ania :-)