my shabby my dream

my shabby my dream

wtorek, 3 lipca 2018

Pies z kotem ;-)

Hej, Kochani :-)


Przewrotny tytuł, jak i samo powiedzenie...
ponieważ ostatni post dotyczył sprawy smutnej - na szczęście nie beznadziejnej -  w dzisiejszym odpowiem na Wasze pytania o dalsze losy Azora :-)
Pozwolę sobie zacytować słowa jednej z osób opiekującej się tym Słodziakiem:  "Jego stan jest już bardzo dobry biorąc pod uwagę co przeszedł! Na spacerach słuchany i świetnie aportuje. " - takie wiadomości dodają skrzydeł i wiary w dobro. Wszystkim, którzy w najdrobniejszy sposób zaangażowali się w całą tę historię: dziękuję - z ogromnym i serdecznym uśmiechem - dziękuję :-) 
Niżej zdjęcie Azora po operacji... jak nie pokochać? ;-)
Dla mnie nie jest to koniec tego splotu wydarzeń... właściwie, chyba to początek... otóż, od 2 maja mam takie oto słodkie stworzenie w domu:
Jaśminka :-)
Jej obecność, to skutek zaglądania na stronę PTOnZ, a radość jakiej dostarcza każdego dnia jest nie do opisania. Żałuję, że tak późno zdecydowałam się na kociaka w domu. Ze względów logistycznych pies u mnie odpada, chociaż nie jest to sprawa przesądzona ;-) 
Moja puchata kruszynka uwielbia wylegiwać się na najszerszym parapecie, a ja ze zdziwieniem nie zauważam zapaćkanych jej łapkami szyb. Polecam wszystkim, którzy mają nadmiar miłości :-)
I chciałabym jeszcze podziękować i wyrazić słowa uznania dla wszystkich, którzy są Wolontariuszami - czy to w  PTOnZ skąd "zgarnęłam" moją Małą, czy gdziekolwiek indziej :-)

Mam nadzieję, że tym optymistycznym postem wrócę na dobre do blogowania :-) 

Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za odwiedziny nawet, gdy mnie tutaj nie było. 
Dużo słońca :-)

Ania 

poniedziałek, 26 marca 2018

Ludzka bezduszność do kwadratu i nadzieja na dobre serca...

Witajcie Kochani,


blog pokryty pajęczyną, ale wszyscy, którzy tu zaglądają wiedzą, że tak mam. Niebawem będzie klimat wiosny, tymczasem ważna i smutna sprawa. 
Wiem, że w tej naszej blogosferze dużo jest dobrych ludzi, więc i ja mam nadzieję na Waszą Kochani niewielką pomoc. Chodzi o potrąconego przez dwa różne auta i pozostawionego bez pomocy (stąd pierwsza część tytułu posta)  psa Azora z Przytuliska w Pionkach. Podaję niżej link z opisem całej smutnej historii tego słodziaka :-(((


Pozdrawiam Was ciepło i życzę wiosny w sercach dziękując tym, którzy zdecydują się pomóc.

Ania 

sobota, 13 stycznia 2018

Świątecznie cz.2

Dobry wieczór, Kochani :-)

Kolejna odsłona świątecznego klimatu w moim pokoju dziennym. Inne pomieszczenia będę pokazywać w następnych postach... taka dokumentacja sentymentalna na przyszłość. Z komentarzy pod poprzednim postem wynika, że więcej nas trwa w świątecznej atmosferze dłużej niż tydzień po...
Dzisiaj dużo zdjęć, ponieważ nie mogłam się zdecydować i wszystko wydawało mi się być istotnym. 


Jak widać choinka stoi dość nietypowo, bo na środku, jednak jest to dla niej najbardziej optymalne miejsce. Tutaj ujęcie z kącika "relaksacyjnego" ;-)
Na zdjęciach poniżej kącik jadalny...




A tutaj przeciwległa ściana z wyjściem na balkon...

 Trochę detali...



















Mam nadzieję, że daliście radę.

Życzę Wam spokojnej nocy i pięknej niedzieli.

Ania :-)

sobota, 6 stycznia 2018

Świątecznie cz.1

Witajcie Kochani :-)

Wszystkim bardzo dziękuję za życzenia świąteczno - noworoczne.
Dwa lata temu w poście "poświątecznym" wspominałam, że pozostaję w tej atmosferze do 2 lutego.  Dotyczy to również wszystkich dekoracji świątecznych w mieszkaniu oraz choinki. Zatem część pierwsza z "kącika relaksacyjnego" - tak nazywam tę część pokoju dziennego (z przymrużeniem oka) ;-)











W kolejnych postach dalsza część tego, co chyba większość z nas tutaj lubi, a z czym tak ciężko nam się rozstawać, gdy ten czas "maleńkiego niezwyczajnego Dobra" dobiega końca. 

Pozdrawiam Was bardzo ciepło i dziękuję za wspólny rok z nadzieją na kolejny. Wszystkim życzę zdrowia i małych radości oraz wielkiego szczęścia.

Ania