my shabby my dream

my shabby my dream

środa, 2 marca 2016

Moje Toile de Jouy i co zmalowałam... czyli pokój bardziej shabby

Dzień dobry, Kochani :-)

Jakiś czas temu - dokładnie tydzień przed Świętami Bożego Narodzenia - zrealizowałam swoje postanowienie i pomalowałam meble w pokoju dziennym. Były zwyczajne, sosnowe, a jak wiadomo drewno to ciemnieje z czasem i wygląda średnio. W każdym razie coraz bardziej "gryzły" mi się  z resztą wyposażenia :-) Pomalowałam je dokładnie tak, jak uczyniłam to z bieliźniarką
W szybach witryn umieściłam materiał  ostatnio przeze mnie  ulubionym motywem Toile de Jouy i efekt końcowy wywołał uśmiech na mojej twarzy. Chaos po części został opanowany. W szafkach wiszących w kącie jadalnym również wisi ta sama tkanina, a z ich czeluści wydobyłam kilka części porcelany nawiązującej wzorem. Ponadto dwie poduszki  też są odziane w scenki. I tak oto "upiekłam dwie - a nawet trzy - pieczenie przy jednym ogniu".
Teraz cierpliwie czekam na zmianę podłogi, ale to jeszcze potrwa. Wydaje mi się jednak, że jest lepiej niż było na początku.
Poniżej bogata fotorelacja :-)
 A było tak:
 Po malowaniu:
- kąt  jadalny











Dla porównania było tak:

Mam nadzieję, że dałyście radę :-) 
Uciekam życząc Wam wspaniałego pierwszego tygodnia marca.

Ania

47 komentarzy:

  1. Kocham Toile i wszystko mi się podoba !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Ty posiadasz ogromną wiedzę na ten temat. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Aniu, uspokoiłaś wnętrze dzięki malowaniu, uwielbiam ten wzór i mam taki materiał w niebieskim kolorze. Jestem ciekawa, czy pamiętasz, gdzie kupiłaś te cudne różowe serwetki?
    Aniu, pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celu kochana, serwetki kupiłam tutaj http://serwetki-cudaniewidy.pl/
      Są tez takie same w kolorze niebieskim. Szukasz w folderze: niebieskie kwiaty, a te chyba różowe kwiaty.
      Buziaki :-)

      Usuń
    2. Dziękuję, już tam lecę. Uściski.:)

      Usuń
    3. Cieszę się, że mogłam pomóc i koniecznie pochwal się zakupami :-) Ja tam dostaję zawrotu głowy :-)

      Usuń
  3. Pięknie!Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoneczko nasze blogowe, dziękuję :-)

      Usuń
  4. Zdecydowanie lepiej po malowaniu:) bardziej się wnętrze uspokoiło: gdzie kupowałaś materiał te se serwetki paierowe? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, materiał to zakupiona w TK Maxx pościel, a serwetki tutaj:
      http://serwetki-cudaniewidy.pl/
      Reszta w odpowiedzi u Celi :-)
      Buziaki dla Ciebie :-)

      Usuń
  5. Aniu, niby tylko malowanie a jednak spore zmiany... Na plus, zdecydowanie...
    Pozdrawiam Martita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta wersja też bardziej odpowiada. Serdeczności ślę :-)

      Usuń
  6. Zmiany zdecydowanie na korzyść. Ten wiodący motyw jest świetny. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem zagości inny... :-) Również pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  7. Wyszło rewelacyjnie. Zrobiło się tak przestronnej dzięki jasnym kolorom. Naprawdę pięknie. A ile jest u ciebie ślicznych rzeczy :):):) ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne kolory rzeczywiście sprawiają wrażenie przestrzeni. No słabość mam do tych drobiazgów :-) Ściskam :-)

      Usuń
  8. Aniu, pomysł na materiał w szafeczkach i w witrynkach jest świetny i przyznam,że ja tez juz zaczęłam wtykac ale do takiej maluniej na razie, swietnie skomponowałaś angielskie scenki na porcelanie i innych miejscach, ja odgapie te filizanki pod kloszem, wygladaja świetnie. A gdzie sie podziała ta koronkowa kawowa firaneczka co była w witrynce jesienią obok dyni???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez odgapiłam gdzieś pod kloszem... tylko nie pamiętam czy akurat filiżanki :-)Firaneczka czeka na lepsze czasy.

      Usuń
  9. Aniu,też uwielbiam ten wzór,fajans różowy również gromadzę:) zaciekawiły mnie różowe serwetki,czy są papierowe? Metamorfoza udana bardzo:)Zapraszam do mnie na Candy,może się skusisz?Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Aniu, serwetki są papierowe. Wyżej u Celi i Ani podałam namiary. Już ustawiłam się w kolejce do wianka i karteczki :-)

      Usuń
  10. Ja nie chcę być niemiła tylko szczera ... To jest za dużo wszystkiego naprawdę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano shabby chic tak już ma, że nie lubi minimalizmu :-)))

      Usuń
  11. Aniu kochana, ja jestem wielka fanką tych wzorów, wiec dla mnie CUDNIE :) Bibelotów dużo, ale jak najbardziej to rozumiem, chyba wszystkie zakręcone artystycznie dusze tak mają,ja też. :)
    Przytulnie, swojsko, a jednocześnie jasno, bez chaosu. Tak , jak lubię :) Zmiany są dobre i twórcze i fajnie wciąż coś zmieniać. Buziaki serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Dorotko :-) Cieszę się, że zajrzałaś wśród nawału prac jakie robisz jednocześnie. Serdeczności dla Ciebie :-)

      Usuń
  12. Jasne kolory doskonale sie tu sprawiły a wnętrze dużo zyskało dzięki malowaniu, ile u Ciebie wspaniałych nietuzinkowych drobiazgów i dekoracji! Wszystko pięknie przemyślane :) pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu i zapraszam ponownie :-)

      Usuń
  13. Duże zmiany na lepsze. Pokój rozjaśniał i stał się bardziej przytulny :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, Alicjo czytając Twoje słowa. Serdeczności :-)

      Usuń
  14. Anusia, ja na punkcie toile de jouy mam bzika od dawna, więc też mam dużo przedmiotów z tym właśnie motywem <3
    Bardzo przytulne wnętrze, jasne i przestronne mimo że dużo przedmiotów zebrałaś na jednej powierzchni :) Cudna papierowa gwiazda nad kominkiem, zawsze intrygowały mnie takie prace, skąd bierzesz takie stare kartki? Cudownie to wszystko razem wygląda :)
    Pozdrawiam,
    www.bajkowydworekwlesie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś ni potrafiłam pozbywać się starych niepotrzebnych książek i teraz się przydały. :-) Dziękuję za wizytę. Pozdrawiam.

      Usuń
  15. Wspaniały efekt. Piękny pokój, przytulny i z klimatem:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też uważam, że wnętrze się uspokoiło i odświeżyło, uwielbiam te wszystkie przedmioty, meble i dekoracje w Twoim shabby domu- ta mnogość jest oszałamiająca , nie wiem na co się patrzeć i co podziwiać :) Pięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyremontuję ten pokój, to obiecuję, że będzie odrobinkę mniej, ale tylko odrobinkę ;-)

      Usuń
  17. Bardzo pozytywna metamorfoza :) Zrobiło się jaśniej i tak świeżo.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie przypuszczałam, że tak polubię biały kolor we wnętrzach :-) Ściskam.

      Usuń
  18. Metamorfoza jak najbardziej udana :) Co do gniazdek to oczywiście że możesz je zgapić w końcu masz tyle ładnych kloszy! Szkoda by z nimi nic nie robić na Wielkanoc! Z niecierpliwością czekam na twój nowy post. Będzie mi miło pojawić się w twoim poście :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko wrócę do zdrowia, to udam się za baziami i zrobię te dekoracje. Dam oczywiście znać. :-)

      Usuń
  19. Pomysł z zasłonięciem szybek jest cudny! EXTRA :) I sam wybór motywu bardzo ciekawy. Tyle u Ciebie dekoracji a co jedna to faniejsza :) jest pięknie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, moja Droga, że tak to postrzegasz. :-)

      Usuń
  20. Jest lżej, przestrzeń wydaje sie nieco wieksza . Jest tez przytulniej. A całość kompozycji wydaje sie bardziej spójna. Bardzo mi sie podoba. Bardzo udana przemiana. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ps. Oczarowało mnie jak motywy z filiżanek łącza sie z tymi na tkaninach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciesze się, że Ci się podoba. :-) Ściskam :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze, ależ u Ciebie jest pięknie:)

    OdpowiedzUsuń