my shabby my dream

my shabby my dream

piątek, 20 lutego 2015

Świeczniki w natarciu DIY

Witam Was serdecznie i weekendowo :-)

Dziękuję za Wasze ciepłe komentarze pod poprzednim postem. Oczywiście potraktowałam solidnie kufer papierem ściernym. Muszę kupić o mniejszej gradacji, ponieważ zamierzam  go jeszcze poszorować:-) Coraz bardziej podobają mi się te widoczne mocne przecierki.

Teraz jednak do rzeczy, a właściwie do tematu posta. Jakiś czas temu zamieszczałam metamorfozy świeczników. Miałam w domu jeszcze jakieś drewniane przedmioty - dwa flakoniki, metalowe elementy itp. Wyobraźnia podpowiedziała mi, że z tych "śmieci" może uda się wykombinować świeczniki. I poszła w ruch szpachla do drewna, klej wikol, potem farby kredowe. A efekt.. oceńcie same. Lubię wieczorami zapalać osadzone na nich świece i tym bardziej podobają mi się, bo wykonane własnoręcznie i praktycznie z niczego.



A oto proces ich "tworzenia" :-)





  

A tutaj w wieczorowej odsłonie :-) 


I jeszcze na koniec aktualna wersja kufra, chociaż nie piszę , że ostateczna.



I blat w przybliżeniu...




Życzę Wam miłego weekendu, słońca zwiastującego czekającą za progiem wiosnę, a przede wszystkim wytchnienia po tygodniu pracy :-)

Ania

29 komentarzy:

  1. ślicznie wyglądają takie świeczki, pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Gosiu :-) Miło, że zajrzałaś :-)

      Usuń
  2. Cudne! Jak zwykle zreszta, skreca mnie z zazdrosci. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, świeczniki w wersji białej zdecydowanie lepiej się prezentują :)) Ja tez kiedyś tak moje pomiziałam na białooo :)) Pozdrawiam ciepło i jeśli pozwolisz już tu zostaję :) Shabby bowiem uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo proszę, rozgość się. :-) Shabby to dla mnie jeszcze nowość - wielkie marzenie, które drobnymi kroczkami się spełnia:-)

      Usuń
  4. No Ty to masz świetne pomysły kochana, śliczne te świeczniki, z kawałków drewna powstały takie cudeńka :-) Również życzę miłego weekendu :-) Pozdrowionka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguś, dziękuję i cieszę się, że się podobają. W końcu są z dziwnych kawałków ;-)

      Usuń
  5. Kochana tak mi zawrocilas w glowie tymi swiecznikami ze caly dzien o nich mysle sa obledne mega mi sie podobaja :) chyba musze poszperac w sieci moze cos podobnego uda m sie kupidlc :) I to z niczego takie pieknoszki a wieczorowa odslona ...mmm klimatycznie :) pozdrawiam i zapraszam do siebie na nowy poscik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezłe zamieszanie z tymi świecznikami :-) Może rzeczywiście w sieci uda Ci się coś wyszukać. Już do Ciebie wędruję :-)

      Usuń
  6. Cudne świeczniki wyczarowałaś z "niczego":)))
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania i odwiedziny. Pozdrawiam Cię również, Aniutka :-)

      Usuń
  7. Aniu, jestem pod wielkim wrażeniem, te świeczniki sa rewelacyjne, ależ Ty masz pomysły i jestes bardzo wytrwała jak widzę, jak zaczniesz to nie odpuszczasz, tyle sztuk ! Są świetne i jeszcze pięknie przetarte, no i kufer też dopiesciłas...:)) podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Beatko :-) A ten kufer to tak po części za Twoją zasługą "przeszorowałam" i było warto. A na świeczniki, rzeczywiście ostatnio miałam natchnienie :-)

      Usuń
  8. Cudownie wyszły te świeczniki... wyglądają pięknie:) Bardzo mi się u ciebie podoba!
    Dołączam do grona stałych gości:):):)
    ściskam i pozdrawiam prawie wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Zaglądaj, proszę. U Ciebie jest pięknie i w dodatku apetycznie :-) Pozdrawiam ciepło :-)

      Usuń
  9. Świetne ♥ Uwielbiam takie przemiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) A mnie skradły serce Twoje pomysły na ciekawe dekoracje do mieszkania :-)

      Usuń
  10. Mam od pewnego czasu tak jak Ty Aniu, lubię mocne przecierki :)
    Kufer wygląda jeszcze lepiej niż ostatnio, a świeczniki,no cóż,kocham je w kazdym wydaniu !

    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedziny, Kasiu :-) Właśnie zaopatrzyłam się w niezbędne narzędzia i zacznę działać. Póki co znalazłam u Ciebie fajny pomysł na klosze z siatki hodowlanej i zamierzam zrealizować. :-)

      Usuń
  11. Dziekuję za zdjecie kufra, skrzyni... w całości prezentuje sie znakomicie...

    Kurcze, poluje na takie świeczniki, w sklepach cena podobnych skuteczie odstrasza, a Ty widzę, że przerabiasz pięknie same staruszki... tylko skąd masz takie toczone drewniane elementy?

    Marzy mi się czerwony taki świecznik... bede skuteczniej szukała gdzieś na starociach...

    Ściskam
    Martita*

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziekuję za zdjecie kufra, skrzyni... w całości prezentuje sie znakomicie...

    Kurcze, poluje na takie świeczniki, w sklepach cena podobnych skuteczie odstrasza, a Ty widzę, że przerabiasz pięknie same staruszki... tylko skąd masz takie toczone drewniane elementy?

    Marzy mi się czerwony taki świecznik... bede skuteczniej szukała gdzieś na starociach...

    Ściskam
    Martita*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję, że mnie zmotywowałaś. Jeśli chodzi o świeczniki z "niczego" to mam jeszcze jeden pomysł i mam nadzieję, że będziesz mogła go wykorzystać. Zaprezentuję niebawem. Pozdrawiam Cię Martito:-)

      Usuń
  13. Świeczniki są bajeczne, najbardziej podoba mi się to że każdy jest inny, niepowtarzalny.Super tak wyglądają wyeksponowane wszystkie razem , pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Ada. Dobrze, że jesteś :-)

      Usuń
  14. Imponująca ilość świeczników. Pięknie je odmalowałaś. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę z tą ilością zaszalałam, ale chciałam wykorzystać wszystkie elementy. Też Cię, Krysiu, pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. Świetny pomysł z ty świecznikami!! :) Inspiruję się... poszukam tylko fajnego materiału i biorę się za malowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, Kamila:-) Miło mi Cię gościć i cieszę się, że Ci się podobają te moje "wynalazki" :-)

      Usuń